A może by tak...

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać do Dąbek? 
Ta myśl musi przyjść do głowy, gdy choć raz się tam było. Tam, czyli w pływających domkach „Waterhouse”. Świetne miejsce położone na mierzei z dala od cywilizacji (dokładnie 5km). Do morza 60 metrów, do jeziora Bukowo metrów... zero 🙂 I chyba to jest najlepsze: w zasadzie siedząc w domku, możemy moczyć nogi w jeziorze, łowić ryby, przyglądać się przyrodzie bądź spadającym gwiazdom. Zresztą spójrzcie sami...

Moby - Long Ambients 1

 

   

Panieński - Patrycja i "słodkie babeczki"

Miałem olbrzymią przyjemność, towarzyszyć grupie „słodkich babeczek” na wieczorze panieńskim Patrycji. Dziewczyny zorganizowały kolacje, która była tylko wstępem do kolejnych atrakcji wieczoru, emocji i radości było na tyle dużo, że spokojnie można by obdzielić niejedno spotkanie towarzyskie :) Jeśli chodzi o Patrycje to jeszcze się spotkamy, ale będzie już z mężem na zdjęciach

Cymande - Dove

   

Oslo

Chelsea Wolfe - Flatlands

Pierwszy wiosenny weekend w Oslo zapraszał do zwiedzenia głównych atrakcji jakie posiada - Parku Videland'a z 212 rzeźbami wykonanych z kamienia i brązu, centrum miasta z dużą liczbą ciekawych architektonicznie budynków, na sam koniec został jeszcze barwny zachod słońca do godziny 21 [sic!]. Całe masto urzeka nie tylko skondensowaniem architektury na niewielkim terenie, ale dodatkowo niemal na każym kroku spotykamy wyrzeźbionych w brązie pisarzy, malarzy oraz ludzi związanych z kultura norweską, ich pomniki stojące na niskich postumentach zaciekawiają, zachęcając w ten sposób do zapoznania się z historią każdego z nich. Marcowy zachód słońca w Oslo jest długi i dość późno, bo od 19:30 do 21 możemy podziwiać kolory jakie malują sie nad panoramą miasta czy to siędząc na szczycie wspaniałej i nowoczesnej opery czy na murach 700 letniej twierdzy Akershus.

 

   

Maroko

Czasem tydzień potrafi trwać dłużej niż 7 dni :) tak tez było w wypadku wyjazdy do Maroka. Ilość ludzi, sytuacji i przestrzeni jaką zwiedziiłem powoduje, że mam wrazenie bycia na miesięcznej wycieczce. Niesamowity kraj zapachów z kompozycjami kolorów i ksztaltów na kazdym kroku, pięknego światła i poztywnych ludzi (to głębszy temat swoja drogą ale też na inną opowieść). Do dyspozycji był samochód, aparat z jednym obiektywem 16-35 i chęci poznania tej przestrzeni. Jeśli chodzi o przygode to były temperatury ujemne -2, -3 tak,tak ciężko to wytrzymać  tylko w dwóch bluzach, był mechanik samochodowy, było szukanie noclegu o 4, byli ciekawi ludzie, było sporo wrażeń ;)

Dream koala - Odyssey

   

Norwegia bez fjordów

Wracam ciagle do zdjęc z Norwegii i zastanawiam sie kiedy tam wróce i kiedy znów będę mógł po raz kolejny zmierzyć się z tym co tam zastane, bo jest to miejsce niesamowite z olbrzymią ilością możliwości by ćwiczyć fotografie.
Emika - Dem Worlds







   

Leirvatnet

The Irrepressibles - In This Shirt (Röyksopp Remix)

   

The spin


Greg Haines - The Spin



   

Klasycznie

 

Chilly Gonzales - Overnight

   

© 2013 Marcin Torbiński Fotografia Koszalin